Pokochać Kościół!

Jak szczerze i z głębi serca pokochać Kościół Chrystusowy tak, jak On pragnie, abym go kochał?
To pytanie zadawaliśmy sobie jako małżeństwo będąc uczestnikami rekolekcji ONŻ III° w Rzymie w lutym br. Wiele "ziemskich" przeszkód w nas i poza nami mówiło nam, że można inaczej i na dodatek całkiem dobrze spożytkować feryjny czas. Ale szczęśliwie - bardziej niż ciało świata - nasze zmęczone "ziemskością" serca pragnęły przylgnięcia do Tego, który żyje w Kościele i jest Miłością.
Nie sposób w tak nieobszernym świadectwie zawrzeć bogactwo treści i łask, których Pan Bóg udziela tym, którzy go pragną "bardziej". Tam - w Rzymie - otoczeni przez lata przemawiającą historią Kościoła i papiestwa, zapachem katakumb, bazylik - pięknych nie tyle kunsztem artystycznego i architektonicznego piękna pod włoskim błękitem niebem, co obecnością w tajemnicy świętych obcowania tych, co Jemu zaufali - mogliśmy poczuć własnym sercem prawdziwe serce Kościoła: nieidealnego, ale świętego, bogatego świętością gotowych mu służyć z radością i bynajmniej nie bez krzyża, ale aż po krzyż... Tam, gdzie zadzierając głowę w górę pod kopułą Bazyliki Piotrowej czytaliśmy słowa Chrystusa: "tu es Petrus", stojąc stopami nad kośćmi tej właśnie "Skały", która wzrosła z upadku zaparcia się Mistrza i miłości "filos", aż po "agape".
Tam też doświadczyliśmy wspólnoty wspólnot Kościoła. Niektóre inne od "naszego domowego", a jednak wszystkie zmierzające w tym samym kierunku... Wśród nich cicha, kontemplująca Jezusa Eucharystycznego, wspólnota Małych Sióstr Jezusa od Karola de Foucald, ruch Focolari, wspólnota Nowe Horyzonty, w której ci, którzy mocą Chrystusa - podnoszącego Kyriosa - powstali z własnego upadku, a teraz sami podnoszą z ulicy rzymskich bezdomnych, siostry Klawerianki - dla nas radosne pośredniczki Bożej Miłości, wspólnota Ekip Notre-Dame, z której wzrósł nasz Domowy Kościół, aż po spotkanie z jałumużnikiem papieskim kardynałem Konradem Krajewskim, który w imieniu Ojca Świętego troszczy się o potrzeby maluczkich tak naprawdę całego świata... To tylko przebłyski bogactwa tego czasu łaski, gdyż było tego o wiele więcej...
Kościół to wspólnota modlitwy. Szczególny dla nas wymiar miała ta, w której uczestniczyliśmy na Placu św. Piotra wraz z Ojcem Świętym Leonem XIV i rzeszą pielgrzymów podczas środowej audiencji. Codzienna Eucharystia - także przy grobie św. Jana Pawła II, kontemplacja Słowa Bożego, dialog małżeński, dzielenie się w kręgu, wspólne posiłki i codzienna (!) randka małżeńska w rzymskich zaułkach - wszystko to dosłownie "karmiło" nas do syta! I te lody, pizza, espresso i "pasta"... Ech! Jeszcze wiele moglibyśmy napisać...
Jeśli więc - czytając te słowa - w waszych sercach zatliło się pragnienie osobistego doświadczenia tego wszystkiego, co tylko nieudolnie próbujemy oddać tym krótkim tekstem, jeśli zakiełkowała w was ta mała myśl, pozwólcie jej wzrosnąć, a przekonacie się, że Pan Bóg wie, czego potrzebujecie, zanim o tym pomyślicie... My kolejny raz doświadczylismy tego, że czas Jemu oddany, nigdy nie jest stracony!
I jeszcze jedno: Kościół jest piękny bogactwem różnorodności i charyzmatów, jest piękny, gdy się go prawdziwie pozna - nie tak, jak świat chce, abyśmy go "poznali", ale tak, jak chce tego Chrystus Pan. A wtedy sami zapragniecie go pokochać - bardziej, mocniej, więcej! A to już wystarczy, aby Boża Łaska dokonała reszty!
Jola i Tomek
Diecezja bielsko-żywiecka


 
PAN SPEŁNIA PRAGNIENIA NASZYCH SERC

Wyjazd na OR III do Rzymu do zawsze był marzeniem moim i mojego męża. W tym roku dostaliśmy taką możliwość by to marzenie spełnić. Nasza diecezja po raz pierwszy zorganizowała rekolekcje w Rzymie i to jeszcze w terminie, który nam bardzo odpowiadał. Zapisaliśmy się i z niecierpliwością czekaliśmy wyjazdu. Jednak to czekanie nie było takie super, bo jak zwykle zaczęły się piętrzyć problemy. My jednak nie poddaliśmy się im i od 16 lutego przeżywaliśmy rekolekcje OR III w Rzymie. To był piękny czas poznawania, wręcz dotykania historii Kościoła. Kroczenia śladami pierwszych Chrześcijan. 
Nawiedzane Bazyliki robiły ogromne wrażenie. Czasem przytłaczały swoją wielkością i przepychem, ale po kilku chwilach przychodzi myśl, że przecież Bogu należy się wszystko co najlepsze i najpiękniejsze. Odwiedzaliśmy także świątynie mniejsze, skromniejsze, bardziej surowe, piękne w swojej prostocie. Ogromnie ważne były spotkania ze wspólnotami, z ludźmi Kościoła. 
Pierwszym, bardzo ważnym było spotkanie z Piotrem naszych czasów, papieżem Leonem XIV na audiencji, na Placu Świętego Piotra. Ojciec Święty pozdrawiając nas, zgromadzonych na Placu życzył, by Wielki Post był czasem spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty i uczynkach miłosierdzia. Pięknym było spotkanie z ks. kardynałem Krajewskim, który ujął nas swoją prostotą. Człowiek, który nie buduje wokół siebie barier, ani nie robi dystansu. Jest bezpośredni, ciepły i kochający ludzi, a przede wszystkim kochający Jezusa i żyjący Ewangelią. Poznaliśmy wspólnotę Nowe Horyzonty, Opus Dei. Spotkaliśmy się z Ekip Notre Dame, ale też z Domowym Kościołem, mogliśmy wyraźniej dostrzec różnice między tymi dwoma ruchami. Było tych spotkań wiele. Każda wspólnota inna, z innym charyzmatem, innym zadaniem do wykonania. Wszyscy, z którymi się spotykaliśmy, promieniowali radością. Każdy z nich witał nas z uśmiechem i błyskiem w oku, choć czasem to spotkanie było wieczorem, po całym dniu pracy. Oni przychodzili przepełnieni miłością i radością Dziecka Bożego. I właśnie tym się dzielili.
Po każdym takim spotkaniu zostawałam z pytaniem: czy we mnie jest miłość i radość Dziecka Bożego? Czy ja też potrafię, tak jak oni zarażać swoją pasją służenia? Czy we mnie jest taka pasja? Gdzie ja jestem na drodze ku świętości? I jeszcze pytanie o zaufanie Bogu. Czy potrafię zaufać tak do końca, oddać się całkowicie w ręce Boga?
W moim sercu rodzi się też ogromna wdzięczność za tak wielką różnorodność Kościoła. Chociaż każdy jest inny, do czego innego powołany to i tak na końcu łączy nas jeden Chrystus.Ksiądz Łukasz, nasz moderator, zawsze trafiał z odpowiednim słowem, które zostawało gdzieś w głowie, w sercu i pobudzało do refleksji nad sobą. 
Miał także wiele cierpliwości i uśmiechu dla nas. Dzięki księdzu i parze prowadzącej, dzięki ich posłudze, mogliśmy z mężem przeżyć piękny czas rekolekcji. Doświadczyć bliskości Boga w świątyniach, w drugim człowieku. W spotkaniach, w rozmowach, w uśmiechach.
Rekolekcje to dla mnie czas, głębokich przeżyć duchowych, ale też czas, w którym zburzony został mój ułożony, uporządkowany i wygodny świat. Teraz już po rekolekcjach jest czas dla mnie, by układać wszystko na nowo, zgodnie z każdym poruszeniem serca jakiego doświadczyłam. Bo oprócz pięknych obrazów zapisanych w mojej głowie i na zdjęciach, zostaje coś jeszcze. Coś co przynagla mnie do działania, do pracy nad sobą, do poukładania tego co się rozpadło, by to moje układanie było zgodne z Wolą Bożą, a nie moim „widzi mi się”.
Za błogosławiony czas rekolekcji CHWAŁA PANU
Sabina 
Diecezja bielsko-żywiecka

Diakonia Wyzwolenia serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych na integrację przy planszówkach!

Spotkamy się 22 marca (niedziela), w Centrum Hobbystycznym "Strefa" (Bielsko-Biała, ul. Gazownicza 21a).


To doskonała okazja, żeby miło spędzić popołudnie w towarzystwie przyjaciół ze wspólnoty.

Rozgrywki rozpoczniemy o godz. 15.00, a zakończymy o 20.00.

Jeśli jednak chciałbyś przyjść później lub wyjść wcześniej - nie ma problemu!

Prosimy o zapisy poprzez formularz w linku

 
 
Prezentacja wyników ankiety „Usłyszeć Ruch” i praca w grupach w czasie ostatniej Kongregacji Diakonii Stowarzyszenia Ruchu Światło-Życie (listopad 2025 r.) pokazały przede wszystkim potrzebę lepszego słuchania siebie nawzajem i wyciągania wniosków z głosów oddolnych. Cenna jest możliwość swobodnej wypowiedzi, poczucie bycia wysłuchanym i poważnie potraktowanym przez innych. Dało się również zauważyć, jak bardzo się różnimy w rozumieniu niektórych sformułowań i ile emocji budzą w uczestnikach osoby mające inne zdanie.
Jeśli chcemy myśleć o przyszłości, konieczne staje się stworzenie miejsc, w których będzie możliwe prowadzenie konstruktywnych dialogów o sprawach fundamentalnych.
Obecnie właściwym miejscem do podejmowania wiążących decyzji są Kongregacja Stowarzyszenia Diakonia Ruchu Światło-Życie (w sprawach dotyczących czytania charyzmatu) i Centralna Diakonia Jedności (w sprawach dotyczących formy i organizacji pracy).
 
„Kluczowym wyzwaniem jest znalezienie równowagi między wiernością tradycji a otwarciem na nowe formy i potrzeby. Nie chodzi o rewolucję, ale o ewolucję, która pozwoli Ruchowi skutecznie docierać do kolejnych pokoleń”. (fragment odpowiedzi z ankiety „Usłyszeć Ruch”)
 
„Przede wszystkim należy zastanowić się, co jest w naszym Ruchu treścią, a co formą. W treści trzeba wskazać to, co jest fundamentem, swego rodzaju szkieletem, na którym Ruch się opiera, i co nie może być zmienione dla zachowania tożsamości i wierności Charyzmatowi Światło-Życie. Co do formy, to jest ona narzędziem, a narzędzia należy dostosowywać do potrzeb”. (fragment odpowiedzi z ankiety „Usłyszeć Ruch)
 
Jakiekolwiek decyzje muszą być jednak poprzedzone czasem rozeznawania i szerokich konsultacji z członkami Ruchu ze wszystkich środowisk. Jedną z nich była ankieta „Usłyszeć Ruch”.
 
Dobrym miejscem do prowadzenia takiego dyskursu są również oazowe media. Zapraszamy więc do przemyśleń (i wyrażania opinii) na temat niektórych problemów poruszonych w tej ankiecie.

7 marca 2026 roku na terenie obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau odbyła się Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu. Modlitwa, w tym szczególnym miejscu, dla naszej ojczyzny naznaczonym cierpieniem i śmiercią, organizowana jest już od 40 lat przez Oświęcimskie Bractwo Trzeźwości. Prowadzący przed każdą stacją  przypominali historię obozu a członkowie Diakonii Wyzwolenia naszej diecezji odczytywali rozważania i animowali modlitwę. Podczas tych rozważań były też świadectwa osób uzależnionych i współuzależnionych. W tegorocznej Drodze Krzyżowej wzięło udział około 3 tysięcy osób z różnych zakątków Polski. 
Był to czas niesamowitego dotykania łaski bożej, objawiającej się w życiu tak wielu ludzi odkrywających dar wolności, powracających do Boga i porzucających drogę zniewolenia. Modlitwie ścieżkami obozu towarzyszył obraz Matki Bożej od Wykupu Niewolników. Od ponad roku Diakonia Wyzwolenia wraz z Diecezjalnym Duszpasterzem Trzeźwości i swoim moderatorem ks. Piotrem Leśniakiem peregrynuje po parafiach naszej diecezji za Maryją właśnie w tym szczególnym wizerunku. Modlimy się w intencji zniewolonych. Odkrywamy ciągle Maryję jako naszą przewodniczkę w drodze do wolności od uzależnień i wszystkiego co uwłacza ludzkiej godności jako dziecka Bożego. Patronka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka prowadzi nas pod krzyż na którym umarł Jezus, jedyne źródło miłosierdzia i przebaczenia. Idąc za Maryją jesteśmy świadkami wielu pięknych inicjatyw i dzieł, które środowiska trzeźwościowe podejmują w różnych zakątkach naszej diecezji. Ponad wszystko zawsze dziękujemy Bogu za jego dzieło wyzwolenia człowieka. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, jeśli tylko człowiek zechce otworzyć się na działanie łaski, która przywraca w każdym godność bożego dziecięctwa. Chwała Panu

7 marca 2026 roku podczas Wielkopostnego Diecezjalnego Dnia Wspólnoty Domowego Kościoła konkatedra w Żywcu wypełniła się rodzinami, które odpowiedziały na to zaproszenie.

ks. Łukasz Tlałka pokazał nam charyzmat w odniesieniu do Wielkiego Postu. Formacja podstawowa Oazy Rodzin to rekolekcje 15-dniowe to tak jak przebywanie Jezusa przez 40 dni na pustyni. Mają one taką dynamikę, jak wjazd na autostradę - to przyspiesza procesy duchowe. Drugim wymiarem, na który nasz moderator położył akcent była jałmużna. Jest ona wpisana w istotę naszej wspólnoty, nie tylko w wymiarze finansowym, lecz także czasu i zaangażowania swoich talentów. Na koniec zaznaczył że jego troską jest powołanie Diakonii Miłosierdzia w naszej diecezji.

Podczas Drogi Krzyżowej koncentrowaliśmy się na relacjach rodzinnych. Ich istotą zawsze jest miłość, ale wchodząc głębiej, widać że zaczyna się ona od wzajemnego słuchania, pomocy i miłosierdzia.

Spotkania w grupach poświęcone były tematowi pokoju. Ruch Światło-Życie 2026 rok przeżywa pod hasłem „Pokój mój daję Wam”. Najistotniejszym podsumowaniem tych spotkań było stwierdzenie, że to nie wielkie hasła i decyzje polityków będę go budować. Wszystko zaczyna się od osobistej relacji z Chrystusem oraz budowania dobrych relacji w rodzinie, w domu i najbliższym otoczeniu.

Centralnym punktem jak zawsze była Eucharystia, której przewodniczył Moderator Diecezjalny ks Ryszard Piętka, a homilia wygłoszona w Konkatedrze nawiązywała do Ewangelii o Miłosiernym Ojcu. Ks Grzegorz Guga  moderator rejonowy rejonu Żywiec ukazał nietypowe spojrzenie na tą przypowieść. Pokazał Miłosiernego Ojca jako Boga, który jest spontaniczny i zawsze nas zaskoczy. Tak jak bogaty pan domu rzucił się z radością w ramiona Syna, tak życia z Bogiem nie da się zamknąć w sztywnych ramach. Bóg będzie zawsze się z nich wyłamywał. Chce jako pierwszy okazać nam miłość. Często chcemy komunikować się w modlitwach wydukanymi formułkami jak Syn Marnotrawny. Na modlitwie musi być serce i spontaniczność, a nie interes – „takiego nawrócenia chcemy doświadczyć”. Wiara jako spotkanie z ojcem powinna być czymś nowym, spontanicznym. Jak zaznaczył ks Grzegorz „Nie mogę sobie ułożyć co mu powiem.” Relacja musi być żywa. Na koniec zaznaczył, że powołaniem w tej wspólnocie jest żyć spontanicznie, z serca, charyzmatem Domowego Kościoła, dawać żywe świadectwo swojej wiary i być w tym prawdziwym.

Całą Homilię można odsłuchać tutaj.

Po Eucharystii tradycyjnie spotkaliśmy się na Agapie, która zawsze buduje naszą jedność i pozwala nam ucieszyć się sobą nawzajem w tym spotkaniu. Dziękujemy wszystkim odpowiedzialnym i organizatorom za włożony trud oraz opiekę nad najmłodszymi członkami naszych rodzin. Czekamy już na kolejne spotkanie w czerwcu na zakończenie roku formacyjnego.

 

 

Używamy ciasteczek
Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika. W ustawieniach przeglądarki możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.