"Albowiem dając, otrzymujemy" – nasze pielgrzymowanie do Kalwarii Zebrzydowskiej
19 września, w słoneczną sobotę, wraz z innymi małżeństwami i rodzinami diecezji bielsko-żywieckiej pielgrzymowaliśmy jako Domowy Kościół do Kalwarii Zebrzydowskiej. Był to szczególny czas modlitwy, spotkania i refleksji nad tym, co w naszym małżeństwie i rodzinie jest naprawdę ważne.
Tegorocznej Pielgrzymce Małżeństw i Rodzin towarzyszyły słowa: „Albowiem dając, otrzymujemy”. Już na początku mocno wybrzmiało zdanie ks. bp. Romana Pindla, który, nawiązując do słów znanego polskiego jazzmana, wprowadził nas w istotę tego tematu. Te słowa stały się dla mnie ważnym punktem odniesienia podczas całego spotkania – bo przecież małżeństwo, rodzina i życie we wspólnocie Domowego Kościoła nieustannie uczą mnie, że prawdziwe szczęście nie polega na tym, co otrzymuję, ale także na tym, co potrafię dać drugiemu człowiekowi.
Pielgrzymkę rozpoczęliśmy Drogą Krzyżową, którą poprowadziły rodziny Domowego Kościoła. Podczas Eucharystii ks. bp Roman Pindel mówił o ewangelicznym wezwaniu do ubóstwa, bezinteresownego dawania i pomocy drugiemu człowiekowi, nawet wtedy, gdy nie możemy liczyć na wdzięczność czy wzajemność. Dając z siebie bezinteresownie, możemy otrzymać dobra, których nie da się zmierzyć ani przeliczyć na żadną ziemską zapłatę.
W homilii ksiądz biskup zwrócił również uwagę na sytuację rodzin i demografię. Mówił o potrzebie troski o przyszłość naszej Ojczyzny i Kościoła, wskazując na znaczenie dzieci i rodzin wielodzietnych. Przywołał przykład Izraela, gdzie – jak zaznaczył – udało się zatrzymać spadek liczby ludności, a młode rodziny często decydują się na większą liczbę dzieci. Wspomniał również o bezpłatnym opracowaniu „Dlaczego najlepszym prezentem, jaki możesz dać swojemu dziecku, jest rodzeństwo?”.
Podczas Eucharystii rodziny angażowały się między innymi w procesję z darami ofiarnymi. Była to kolejna okazja, aby przypomnieć sobie, że wspólnota potrzebuje nie tylko naszej obecności, ale również naszego czasu, zaangażowania i gotowości do służby.
W tym kontekście szczególnie mocno zabrzmiały słowa św. Jana Pawła II, przywołane podczas homilii:
„Człowiek nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”.
Szczególnym momentem podczas pielgrzymki było pobłogosławienie przez ks. bp. Romana Pindla nowych osób odpowiedzialnych za posługę w Rejonie Żywiec Domowego Kościoła. Był to dla ważny znak ciągłości i odpowiedzialności za wspólnotę. Poprzedni małżonkowie pełnili swoją posługę przez cztery lata, a teraz kolejne małżeństwo podejmuje to zadanie. Wypowiedziane przez księdza biskupa słowa, że człowiek spełnia się poprzez wolność i miłość, a nie poprzez egoizm, jeszcze mocniej uświadomiły, czym może być posługa we wspólnocie.
Podczas spotkania usłyszeliśmy wiele ważnych wskazówek. Na koniec warto zapamiętać słowa ks. bp. Romana Pindla: „Z dobrej diagnozy winny wynikać działanie i modlitwa, ale z taką wiarą, która góry przenosi”. To chyba najlepsze podsumowanie naszego pielgrzymowania. Nie wystarczy dostrzec problemy i o nich mówić. Potrzebne są modlitwa, wiara i konkretne działanie. A przede wszystkim gotowość, by zacząć od siebie i bezinteresownie dawać siebie innym.






Wróciliśmy umocnieni Eucharystią, świadectwami małżeństw, które mówiły jak Jezus daje im pokój w codzienności życia. Wysłuchaliśmy konferencję głoszoną przez Franciszkanina Mariana Michasiów, który mówił o pojednaniu w małżeństwie oraz o przebaczeniu. Prawdziwy pokój nie jest na zewnątrz ale jest w środku, a trudne sytuacje pokazują co jest naprawdę we mnie - czy pokój czy maska.




Rekolekcje ORAR I stopnia były dla nas wspaniałym spotkaniem z Jezusem Chrystusem, we wspólnocie braci i sióstr w wierze, jednocześnie będąc zwieńczeniem naszej formacji podstawowej w Domowym Kościele. No właśnie zwieńczeniem, ale na pewno nie zakończeniem! Na rekolekcje zapisaliśmy się z dużym wyprzedzeniem, jednak nie przewidywaliśmy tego, że tuż przed samym wyjazdem spadnie na nas ciężar choroby syna oraz strach i lęk przed utratą pracy… Jak się jednak okazało, nasz Pan i Zbawiciel – Jezus Chrystus, szybko zabrał ten lęk, a w zamian wzbudził w nas dziękczynienie. Dziękczynienie, za dar małżeństwa, za dar rodzicielstwa, dar wiary i dar wspólnoty.






